Wyrażenie "lectio divina" oznacza dosłownie "lektura Boża", czyli uważne i pogłębione czytanie wybranego tekstu biblijnego, prowadzące do refleksji i medytacji. Dokonuje się ono zawsze w klimacie pogłębionej modlitwy.
Jest wiele sposobów praktykowania "lectio divina". Nawet wielki znawca tej metody - kardynał Carlo Maria Martini - proponuje w swoich książkach różne jej schematy i podziały (zob. np. C. M. Martini, Spotkania z Biblią, Wydawnictwo "M", Kraków 2001, ss. 8-10). Pisze tam aż o ośmiu punktach, według których należy postępować w czasie obcowania z Bożym Słowem (lectio, meditatio, contemplatio, oratio, consolatio, discretio, deliberatio, actio). Z całą pewnością można stwierdzić, że tak duża ilość punktów wynikała u niego z troski o to, aby podejść do Słowa Bożego z wielkim szacunkiem i w sposób jak najbardziej odpowiedzialny.
Jednakże był też świadomy, że zbyt rozbudowana i skomplikowana metoda może czasem zniechęcić niektórych - szczególnie początkujących - do kontaktu z żywym Słowem. Ostatecznie przecież nie metoda jest najważniejsza, ale spotkanie z Bogiem żywym i doświadczenie Jego obecności. Zdarza się bowiem, że ludzie zaawansowani w życiu modlitwy niemal zupełnie obywają się bez jakichś konkretnych metod, ale trwają w ustawicznej obecności Boga. Dlatego w różnych innych miejscach kardynał Martini poleca początkującym krótsze i łatwiejsze do zastosowania schematy "lectio divina" (zob. np. G. Ravasi, C. M. Martini, Moje trzy miasta, Wydawnictwo Salwator 2003, s. 43, gdzie podaje tylko trzy etapy lectio divina: lectio, meditatio i contemplatio).
Moje osobiste doświadczenia związane z tą metodą, a także lektura wielu książek na ten temat, utwierdza mnie w przeświadczeniu, że warto proponować schemat składający się z pięciu istotnych, kolejno następujących po sobie etapów, bez których "lectio divina" nie mogłaby zaistnieć:
- Lectio
- Meditatio
- Contemplatio
- Oratio
- Actio
1. Lectio (czytanie)
Polega ono na wielokrotnym przeczytaniu wybranego wcześniej fragmentu tekstu biblijnego. Można czytać na głos (jeśli warunki na to pozwalają) lub w ciszy i skupieniu. Powinno to być czytanie z ołówkiem w ręku. Głównym pytaniem tego etapu jest: Co mówi ten tekst? Częstą pokusą czytającego Słowo Boże jest podejście do tekstu, jakby był on oczywisty i dobrze znany. Tymczasem w rzeczywistości bywa zupełnie inaczej. Zdarza się, że niekiedy po wielu latach odkrywamy w tekście coś, czego nigdy dotąd w nim nie widzieliśmy. Badany w ten sposób tekst, choćby był już czytany czy słyszany w przeszłości wiele razy, jawi się nam jako zupełnie nowy i zaskakujący. Jest to etap stanowiący podstawę dla całej medytacji.
Polega ono na wielokrotnym przeczytaniu wybranego wcześniej fragmentu tekstu biblijnego. Można czytać na głos (jeśli warunki na to pozwalają) lub w ciszy i skupieniu. Powinno to być czytanie z ołówkiem w ręku. Głównym pytaniem tego etapu jest: Co mówi ten tekst? Częstą pokusą czytającego Słowo Boże jest podejście do tekstu, jakby był on oczywisty i dobrze znany. Tymczasem w rzeczywistości bywa zupełnie inaczej. Zdarza się, że niekiedy po wielu latach odkrywamy w tekście coś, czego nigdy dotąd w nim nie widzieliśmy. Badany w ten sposób tekst, choćby był już czytany czy słyszany w przeszłości wiele razy, jawi się nam jako zupełnie nowy i zaskakujący. Jest to etap stanowiący podstawę dla całej medytacji.
2. Meditatio (wnikanie, rozważanie)
Ten etap polega na szukaniu odpowiedzi: Co mówi ten tekst do mnie? Mam usłyszeć to Słowo jako Słowo życia i zobaczyć je w całym moim kontekście życiowym. Jest to moment konfrontacji mojego życia, mojego sposobu myślenia, mojej hierarchii wartości, moich postaw, moich decyzji z Bożym Słowem i Jego wymaganiami. Zdarza się bowiem, że werbalnie zgadzamy się z Ewangelią i jej ponadczasowymi stwierdzeniami, ale żyjemy zgoła odmiennie od jej wskazań. To jest czas na odkrywanie w sobie tego, co wymaga w moim życia nawrócenia i uleczenia. Tu trzeba zaangażować całego siebie, nie tylko intelekt. Trzeba uruchomić swoje serce, emocje, wyobraźnię, pamięć o własnych upadkach i grzechach. Wtedy Słowo Boże zacznie przemawiać konkretnie do mnie, tu i teraz, w tej konkretnej sytuacji życiowej, w której się znajduję. Bóg zacznie mnie dotykać w moim wnętrzu.
Ten etap polega na szukaniu odpowiedzi: Co mówi ten tekst do mnie? Mam usłyszeć to Słowo jako Słowo życia i zobaczyć je w całym moim kontekście życiowym. Jest to moment konfrontacji mojego życia, mojego sposobu myślenia, mojej hierarchii wartości, moich postaw, moich decyzji z Bożym Słowem i Jego wymaganiami. Zdarza się bowiem, że werbalnie zgadzamy się z Ewangelią i jej ponadczasowymi stwierdzeniami, ale żyjemy zgoła odmiennie od jej wskazań. To jest czas na odkrywanie w sobie tego, co wymaga w moim życia nawrócenia i uleczenia. Tu trzeba zaangażować całego siebie, nie tylko intelekt. Trzeba uruchomić swoje serce, emocje, wyobraźnię, pamięć o własnych upadkach i grzechach. Wtedy Słowo Boże zacznie przemawiać konkretnie do mnie, tu i teraz, w tej konkretnej sytuacji życiowej, w której się znajduję. Bóg zacznie mnie dotykać w moim wnętrzu.
3. Contemplatio (trwanie w obecności)
Jest to subtelne i głębokie zanurzenie w Bogu, moment, w którym znajdujemy się naprzeciw Tajemnicy. Tu często słowa milkną, a w sercu pojawia się głęboki pokój i doświadczenie Bożej obecności. To czas szczególnego działania Boga w moim sercu. Następuje on wtedy, gdy dochodzi do głębokiego pogodzenia moich pragnień z pragnieniami samego Boga, gdy moja hierarchia wartości zaczyna się porządkować i gdy zaczynam szerzej otwierać serce na Boga i Jego działanie. To czas leczenia i uzdrawiania mojego serca, czas głębokiej radości i odpocznienia.
4. Oratio (modlitwa)
To inaczej modlitwa budząca się w moim przemienionym wnętrzu. Z serca pogodzonego z Bogiem i przepełnionego Jego Boską obecnością wyrywaja się słowa uwielbienia i dziękczynienia Bogu za wszystko, czego dokonał w moim życiu. Jest to rozmowa z Tym, o którym wiemy, że nas kocha. To czas intymnej rozmowy, najgłębszego zespolenia serc i dusz. Budzą się tu gorące uczucia, które ludzkie serce kieruje ku Bogu. To również czas przepraszania Boga za nasze słabości i prośba o trwanie w nas Jego obecności. Modlitwa pojawia się tu spontanicznie i jest głosem gorącej miłości i żarliwej tęsknoty. Pod koniec zaczyna powoli przechodzić w pragnienie czynu i działania.
5. Actio (działanie)
Jest to moment powstawania konkretnych postanowień do zastosowania w codziennym życiu. Serce rozpalone milością do Boga pragnie teraz realizować w praktyce wszystko to, czego doświadczyło w czasie medytacji. To w naszym działaniu i postępowaniu będzie się dokonywać weryfikacja naszej miłości do Chrystusa i prawdziwości naszych postanowień.
Życzę wszystkim, aby odkryli własną drogę do Boga i własną metodę modlitwy Słowem Bożym. Zapraszam też serdecznie do naszej pallotyńskiej Szkoły Słowa Bożego do Konstancina!
ks. dr Jan Jędraszek SAC
| następna » |
|---|








Lectio divina












